Odkryliśmy Pana Kuleczkę!

Jestem mamą czteroletniego Kuby. Kuba, na szczęście, uwielbia czytać bajki. Znaczy uwielbia, gdy ja mu je czytam, bo sam jeszcze nie radzi sobie ze słowem pisanym. A nawet gdyby sobie radził, to o ile przyjemniejsze jest, gdy to mama składa zgrabnie literki w ciekawą całość?

Od wierszyka do wierszyka, od opowiadania do opowiadania, od bajki do bajki, niepostrzeżenie powstał rytuał wieczornego czytania. Od jakiegoś czasu hitem „wieczorków literackich” są opowiadania o Panu Kuleczce.

To, że wieczorem z Kubą poznajemy lub powtarzamy enty raz kolejną historyjkę tego niesamowitego faceta, nie oznacza, że nie towarzyszy nam w ciągu dnia.  Pan Kuleczka jest idolem mojego syna, często go wspomina, zastanawia się, co zrobiłby w danej chwili, co mu doradził, porównuje sytuacje z życia z sytuacjami wyczytanymi w opowiadaniach. Aż czasem jestem o Kuleczkę zazdrosna ;).

Już niebawem napiszę więcej o tej niesamowitej przygodzie z bajkowym, mądrym Kuleczką, który na stałe zagościł w naszym domu.