W końcu się przeprowadziliśmy i pomału przyzwyczajamy się do nowego mieszkania. No i nowej okolicy. Kubie bardzo się podoba nasz nowy dom i tylko troszeczkę tęskni za starym. A jak zatęskni mocniej, bierzemy rowery i jedziemy popatrzeć na nasz stary dom. Bo to całkiem niedaleko. Czytaj dalej Opowieść o kluczu
Wiosenne porządki z Panem Kuleczką
Wiosna to jak wiadomo porządki w całym domu. A skoro o porządkach mowa, Kubusiowi natychmiast przypomniało się opowiadanie Pana Kuleczki. O porządkach i zwierządkach. Tak – właśnie przez „d”, a nie „t”. Czytaj dalej Wiosenne porządki z Panem Kuleczką
Z Panem Kuleczką w świat
W domu rozgardiasz jak nie wiem co. A raczej wiem – jak to przed remontem zawsze bywa. Popakowaliśmy rzeczy w kartony, Kuba dostał pudła dla siebie, które pięknie pokolorował i pochował do nich swoje zabawki. Niestety, książeczki także. I to wszystkie, bez wyjątku. A ponieważ kartony pojechały na czas remontu do babci, wieczorem, tuż przed pójściem spać, zaczął się dramat.
Czytaj dalej Z Panem Kuleczką w świat
Wieczór bez Pana Kuleczki?
Kuba nie mógł się w tym wszystkim odnaleźć, no bo jak to: jego mama nie pokrzykuje na niego jak zawsze, nie radzi, aby ubrał ciepłe buty, wychodząc na podwórko, nie pyta, jak tam było w szkole i w ogóle, ale to w ogóle nic nie mówi? Nie powiem, żeby był z tego powodu zadowolony, w przeciwieństwie do jego taty.
Czytaj dalej Wieczór bez Pana Kuleczki?
Skoro koniec roku, to czas na „Kalendarz 2016 Pan Kuleczka”
Przy okazji zakupów przedświątecznych w księgarni, podeszłam z Kubą do stoiska z kalendarzami. Z kulinariami? Z widoczkami? Może malarstwo? Szukałam czegoś dla siebie, bo lubię w kuchni mieć kalendarz. Czytaj dalej Skoro koniec roku, to czas na „Kalendarz 2016 Pan Kuleczka”